miedzynitkami

Jeszcze trochę lata

In Spodnie on October 14, 2012 at 4:18 pm

Zgodnie z zapowiedzią nadal w letnim nastroju i nadal w czeskim klimacie. Taki sobie wrześniowy spacer po Mikulovie między kuflem piwa, a kubkiem burčáku🙂

Było pięknie, ciepło i bardzo leniwie. Dlatego tylko top, sandały i lniane spodnie. Spodnie, które skroiłam w 2009 i czekały do lipca 2012 aż zostaną zszyte. Właściwie nie wiem na co czekały, ale z niektórymi rzeczami tak po prostu jest. Wybiorę model, tkaninę, skroję i… nic. Aktualnie tak leżakuje różowy żakiet i pewnie poczeka sobie do wiosny.

A wracając do spodni: mają kanty, kieszenie i szlufki. Proste nogawki, luźne, więc też bardzo wygodne. I dość śmieszny kolor, taki sprany róż.

I tak kończymy lato. Następny wpis będzie już jesienny.

Fot: KRphotography

Spodnie: DIY z Burdą, tkanina Skład Bławatny
Tank top: Intimissimi
Torebka: Parfois 
Bransoletki: różnego pochodzenia, ale wszystkie legalne😉

Wspomnienie lata

In Spódnica on October 10, 2012 at 7:18 pm

W powietrzu zdecydowanie czuć jesień: rano zimno, w nocy deszcz, grzyby na targu, a znajomi Sylwestra planują. Ale się nie dam. Przynajmniej tutaj lato jeszcze trochę potrwa.

Na początek letnia spódnica w pięknych okolicznościach miejskiej przyrody. Właściwie pal licho kieckę, okoliczności robią większe wrażenie. Jeżeli ktoś lubi modernizm w architekturze, to w Czechach będzie miał co podziwiać. A gdy już dotrze do Brna, obowiązkowo musi zobaczyć willę rodziny Tugendhat, którą udostępniono zwiedzającym w tym roku, świeżo po renowacji. Robi wrażenie to mało powiedziane. Proste wnętrza, piękne meble, ogród wchodzący do domu. Polecam!

A teraz trochę o spódnicy, bo w końcu to nie blog turystyczny. Jest bardzo prosta, z zakładkami. Zrobiona z kuponu bawełny (szerokość tkaniny 140 cm, długość kuponu 90 cm), którego wzór niejako wymuszał fason. Zszyłam go więc w formę tuby i odcięłam od góry kawałek gładkiego materiału na pasek. Zrobiłam zakładki, tak żeby góra tuby pasowała do obwodu talii i doszyłam ten pasek. Z tyłu jest na suwak i guzik. Banalnie prosty krój, wzór robi resztę.




Fot: KRphotography

Spódnica: DIY,
Tank top: Intimissimi
Sandały: nie powiem, bo nie polecam🙂
Bransoletki z plastiku: prezent

Po długiej przerwie :)

In Sukienka on September 6, 2012 at 7:14 pm

Co może skłonić do zamieszczenia wpisu na blogu, na którym nic się nie działo przez caaały, okrągły rok? No właśnie. Chyba tylko śliczna sukienka, jeszcze lepsza fryzura i makijaż od profesjonalisty.
I oto jest: sukienka z czerwonej krepy jedwabnej. Miała być w stylu letniej kolekcji Dolce&Gabbana. Zakochałam się w zwiewnych, kobiecych, wydekoltowanych sukienkach w warzywne wzory. Niestety wzorzysta sukienka na wesele przyjaciół wydawała mi się nieco nieodpowiednia, więc stanęło na gładkiej, ale za to soczyście czerwonej. Ma dwie warstwy, prosty dekolt z przodu i tyłu i mocno marszczoną spódnicę. Góra jest krojona na podstawie Burdy z pewnymi zmianami, dół to zmarszczona tuba.  Sukienka pieknie wygląda w tańcu i jest strasznie wygodna, więc musiałam się pochwalić.


Sporo ubrań powstało przez ten rok i czeka na sfotografowanie, ale niestety obowiązki zawodowe nie zostawiają wiele czasu i sił na robienie sesji. Nie będę obiecywać, że w najbliższym czasie coś zamieszczę, ale się postaram, bo to duża frajda i mnóstwo satysfakcji (przez ten rok zdążyłam zapomnieć jak dużo🙂 ).

Fot: KRphotography

Sukienka: DIY z Burdą
Dodatki: buty z Guess, “złoto” z C&A, pierścionek z pracowni Kuby Stobieckiego, kopertówka z Solara
Fryzura i makijaż: Agnieszka Dzikowska-Sendal