miedzynitkami

Archive for the ‘Spodnie’ Category

Jeszcze trochę lata

In Spodnie on October 14, 2012 at 4:18 pm

Zgodnie z zapowiedzią nadal w letnim nastroju i nadal w czeskim klimacie. Taki sobie wrześniowy spacer po Mikulovie między kuflem piwa, a kubkiem burčáku 🙂

Było pięknie, ciepło i bardzo leniwie. Dlatego tylko top, sandały i lniane spodnie. Spodnie, które skroiłam w 2009 i czekały do lipca 2012 aż zostaną zszyte. Właściwie nie wiem na co czekały, ale z niektórymi rzeczami tak po prostu jest. Wybiorę model, tkaninę, skroję i… nic. Aktualnie tak leżakuje różowy żakiet i pewnie poczeka sobie do wiosny.

A wracając do spodni: mają kanty, kieszenie i szlufki. Proste nogawki, luźne, więc też bardzo wygodne. I dość śmieszny kolor, taki sprany róż.

I tak kończymy lato. Następny wpis będzie już jesienny.

Fot: KRphotography

Spodnie: DIY z Burdą, tkanina Skład Bławatny
Tank top: Intimissimi
Torebka: Parfois 
Bransoletki: różnego pochodzenia, ale wszystkie legalne 😉

Advertisements

Good morning, Vietnam!

In Spodnie, Sukienka on August 25, 2011 at 9:48 am

Lato raczej nie nastrajało do szukania sobie zajęcia poza miejscami zadaszonymi, więc trudno było złapać moment na zrobienie fajnych zdjęć w plenerze. A nie mają sensu zdjęcia letnich ubrań w mieszkaniu.
I tak czekałam parę tygodni, aż nadszedł piękny weekend, a rodzice Zu zostawili jej dom z ogrodem i kota pod opieką na kilka dni. Żal było nie skorzystać z takiej okazji, więc pojechaliśmy na szybką sesję i dłuższe, leniwe wylegiwanie się na trawie.

Efektem są zdjęcia 2 modeli: sukienki i spodni. Sukienka jest bardzo łatwa w wykonaniu, wystarczy zszyć dwa kliny (gotowe można wyciąć z jakiegoś modelu z Burdy), zrobić tuneliki na gumki nad i pod biustem, a dołem doszyć falbanę. Jedyne minusy tej sukienki to czas wykonania (trzeba się nazszywać, naobrębiać i namarszczyć) i ilość potrzebnej tkaniny (u mnie prawie 4 mb, bo pod spodem jest minihalka, żeby nie świecić bielizną). No, ale to w końcu maxi-dress.

Spodnie to modne dżinsowe dzwony, z wysokim stanem, w pięknym kolorze indygo, czego na zdjęciach się nie zobaczy. Bardzo wygodne, bo materiał jest lekko elastyczny. Z kieszeniami na bokach i kantem. T-shirt w odpowiedniej stylistyce to prezent od szefowej-podróżniczki 🙂


Fot: KRphotography

Sukienka: DIY z Burdą
Spodnie: DIY z Burdą (numer Szycie krok po kroku wiosna/lato 2009)
Tkaniny: letnia kolekcja Skład Bławatny
Dodatki: same zdobyczne z podróży dalszych i bliższych, albo gwizdnięte siostrze

W kwestii formalnej: mam wielką motywację, żeby wrócić do bardziej regularnych wpisów. Mam nadzieję, że fotograf jest tego samego zdania 🙂